EX Logowanie

EX SONDA

Po rozstaniu najchętniej słuchałam...










Wyniki

EX SONDA

Na smutki po zerwaniu najlepsza jest...






Wyniki

EX SONDA

Najgorszy sposób na zerwanie








Wyniki

w wolnym czasie


Gdyby nie mój obecny stan ducha i obrzydzenie do typowych komedii romantycznych z happy endem, może film 500 dni miłości, zawiódłby moje oczekiwania. Jednak, obraz ten pokazuje miłość - a właściwie wszystkie jej etapy (od zauroczenia po znudzenie) w sposób ciekawy a przy tym tak realistyczny, że cały czas ma się w głowie, że coś takiego już się przeżyło.

 

 

Jane (Meryl Streep) jest dziesięć lat po rozwodzie z Jakem (Alec Baldwin) i radzi sobie świetnie! Kieruje restauracją, ma piękny dom i odchowała wspaniałe dzieci. Z kolei, w obecnym związku jej eksmęża coś się psuje, a sam Jake przechodzi kolejny kryzys. Kiedy byłe małżeństwo spotyka się w hotelowym barze, dawna namiętność odżywa. Spędzają ze sobą upojną noc, co skutkuje tym, że w uporządkowane życie Jane znów wdziera się chaos. W dodatku o względy Jane zaczyna się starać również jej architekt (Steve Martin), co dodatkowo komplikuje sytuację.

Thriller polityczny Romana Polańskiego trzyma w napięciu od pierwszych minut filmu po napisy końcowe.

Bohaterem filmu jest Ryan Bingham (George Clooney), który całe życie podporządkował swojej pracy, polegającej na zwalnianiu ludzi. Firma, w której Ryan pracuje świadczy usługi podobne do zakładu pogrzebowego – tylko, że w tym przypadku klient jest martwy jedynie zawodowo.

Sztuka zrywania (The Break-up) - film z 2006 roku stanowi anty-komedię romantyczną.

Reklama

ZOSTAŃ REDAKTORKĄ

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!

Wystarczy, że się zarejestrujesz.

Bez twoich doświadczeń temu portalowi czegoś będzie brakować...

EX PORADNIK

Skorzystaj z rad innych i przetrwaj najtrudniejsze chwile

Dowiedz się jak być szczęśliwą już dziś!

EX SONDA

Najgorszy powód zerwania?






Wyniki

EX Sonda

Wróci na kolanach po:






Wyniki

EX ZWYCZAJE


  Jak traktuje matkę, będzie traktował mnie? Mam fajnego chłopaka, ale czasem mnie mrozi, jak słyszę jak traktuje swoją mamę.
Nie pomaga jej w niczym, zawsze tłumacz, że „ona to zrobi  [ ... ]



Zawsze przychodził po coś... W poszukiwaniu seksu, słów... To nawet nie było "przyjście", a wtargnięcie Nie potrafił przyjść cicho, niepostrzeżenie, przystanąć obok i po prostu być



Nie cierpiałam jak mówił na mnie MOJA KOBIETA przy kolegach i ogolnie tego jak zgrywał się na człowieka pierwotnego