Jak pozbyć się ex chłopaka?
Mam byłego chłopaka, który jeszcze na tyle mnie nie prześladuje, żeby iść z tym na policję, ale jest już tak irytujący, że postanowiłam napisać na Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .
Właściwie to nie jest "exfacet", bo nigdy ze sobą nie chodziliśmy. Poznaliśmy się na imprezie. Wziął ode mnie numer i zaczął już pierwszego wieczoru wydzwaniać i pisać namiętne smsy. Żeby było jasne - już jak tylko dałam mu ten numer pożałowałam i pod koniec wieczoru powiedziałam, że możemy się spotykać na stopie koleżeńskiej.
Od tego czasu dostaje co jakiś czas sms, telefony. Nie mam opcji zablokowania numeru. Na początku byłam nawet tym wszystkim podekscytowana - chłopak jest przystojny, tylko po prostu zupełnie nie dla mnie.
Potem poznałam obecnego chłopaka, z którym jest mi dobrze. Tamtego musiałam zapisać w komórce kobiecym imieniem, bo boję się, że obecny chłopak pomyśli, że kręcę na dwa fronty, lub sam zechce "pogadać" z tym kolesiem. Tak naprawdę nie jest tak, że życzę źle temu chłopakowi, ale jestem już nim zmęczona i uważam, że to nie jest normalne, jeśli ktoś nie chce dać Ci spokoju. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że jakby nie skupiał się na mnie to już by 5 razy znalazł odpowiednią dziewczynę, bo jak wspomniałam nie jest szkaradny, ani nic z tych rzeczy. Nie wiem co zrobiłam źle i co mogę jeszcze zrobić. Przesyłam poniżej działania jakie podjęłam, żeby się pozbyć natręta:
3 rozmowy (na samym początku, że nie jestem zainteresowana i żeby (w pierwszej rozmowie - zostać przyjaciółmi, w drugiej i trzeciej - dał mi spokój)
Propozycja wyswatania go, z którąś z moich atrakcyjnych wolnych koleżanek
Nie odpisywanie na smsy i odrzucanie połączeń od niego
Dziś o 3 nad ranem dostałam kolejnego smsa od niego i stwierdziłam, że muszę coś z tym zrobić. Myślałam, że już mam go z głowy, bo 4 dni się nie odzywał, a ogólnie prześladuje mnie już 1,5 miesiąca. Rozmowa nie działa. Ignorowanie go nie działa. Wpadłam na pomysł, ale boję się, że przekombinuję i stracę tego obecnego chłopaka. Pomyślałam, że ten exchłopak po prostu wymyślił sobie, że jestem jakimś ideałem i że tak świetnie do siebie pasujemy. Stwierdziłam, że mogłabym się z nim faktycznie spotkać parę razy i pokazać mu jaka jestem naprawdę, tzn. bez makijażu i przyklejonego uśmiechu, jaki miałam na tamtej imprezie. Po prostu pokazać mu się bez tej magii, którą sobie stworzył pod wpływem alkoholu i jakiegoś imprezowego nastroju. Boję się jednak, że na koniec okaże się, że jednemu dałam tylko jakieś nadzieje, a drugi o wszystkim się dowie.
Nie wiem co robić, proszę o pomocne komentarze.

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!