Pary, które pasowały
Czasem przeglądając kolorową prasę można dojść do wniosku, że gwiazdy zaczynają randkować
tylko po to by móc się za chwilę rozstać. Informacje o kolejnym rozwodzie zagorzały
czytelnik magazynów kolorowych przyjmie bez zmrużenia oka. Niekiedy jednak wiadomość o
rozstaniu dwojga celebrytów sprawia, że fani popadają w falę przygnębienia.
Dita Von Teese i Marilyn Manson mogą stanowić przykład takiej właśnie pary. Pomimo że obie
gwiazdy są delikatnie mówiąc specyficzne- Dita jest pin-up girl, a Marilyn Manson jest
Marilynem Mansonem, to właśnie ich odmienność sprawiała, że wydawali się dla siebie
stworzeni. Oboje oryginalni, ale w innych obszarach- nie przytłumiali swojego blasku, jak to
zwykle bywa wśród gwiazd. Niestety, po roku małżeństwa i ośmiu latach znajomość rozstali się
na dobre.
Jennifer Aniston i Brad Pitt. Zagorzali fani Przyjaciół nadal chętniej widzieliby boskiego
Brada przy Jennifer. Może to przez sentyment do ulubionego serialu, a może po prostu ta para
w opinii niektórych była bardziej dobrana.
Renee Zellweger i George Clooney. Renee zdobyła serca wszystkich samotnych kobiet rolą
Bridget Jones. Clooney słynie z tego, że jest wiecznym kawalerem. Kiedy zaczęli się spotykać
wszyscy liczyli, że ten stary kawaler w końcu wpadł w sidła miłości.
Diane Keaton i Jack Nicholson- para wydawałoby się idealna. Zagrali razem w paru filmach i
za każdym razem huczało w mediach o ich romansie. Szkoda, że są tylko przyjaciółmi.
Nicholson to wieczny kawaler, z kolei Keaton to zatwardziała singielka. Trafiła kosa na
kamień…

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.