Mój eks facet każdego dnia rano, zanim się ubrał- robił „test świeżości” na ubraniach, wktórych chodził już od tygodnia. Polegało na tym, że brał każda rzecz z osobna i wąchał.Jeśli dana rzecz nie przeszła testu (tzn. śmierdziała)- pryskal ją dezodorantem i znowu wkładał. Nie wiem czy kiedykolwiek cos wyprał!

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.