Bumerangi
Panta rhei (wszystko płynie) i dwa razy się do tej samej rzeki nie wchodzi. A jednak gdzie nie spojrzeć rozstania i powroty, uczuciowe jojo.
Coś się psuje, kryzys jakiś, już się tak nie uśmiechamy… I bach! Płacz, zgrzyt, krzyk.
SAMA i SAM – już osobno. I co dalej?
Być sobie sama i on sobie sam? Czy kliknąć Wstecz, a związek się odświeży?
Wybieram wielki COMEBACK i wielkie NADZIEJE.
I znów WSPANIALE SIĘ DOGADUJEMY
Ale wszystko płynie… nic nie jest stałe
Entuzjazm opada i znów zimniejsze prądy…czoło robi się pochmurne.
Nastają burze i opady płaczu.
Zimno, zimniej, lodowato - pozostaje zmienić klimat.
Znowu SAMA. I co dalej?

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.