EX Logowanie

EX SONDA

Po rozstaniu najchętniej słuchałam...










Wyniki

EX SONDA

Na smutki po zerwaniu najlepsza jest...






Wyniki

EX SONDA

Najgorszy sposób na zerwanie








Wyniki

Bumerangi

 

Panta rhei (wszystko płynie) i dwa razy się do tej samej rzeki nie wchodzi. A jednak gdzie nie spojrzeć rozstania i powroty, uczuciowe jojo.

Coś się psuje, kryzys jakiś, już się tak nie uśmiechamy… I bach! Płacz, zgrzyt, krzyk.

 

SAMA i SAM – już osobno. I co dalej?

 

Być sobie sama i on sobie sam? Czy kliknąć Wstecz, a związek się odświeży?

Wybieram wielki COMEBACK i wielkie NADZIEJE.

I znów WSPANIALE SIĘ DOGADUJEMY

Ale wszystko płynie… nic nie jest stałe

Entuzjazm opada i znów zimniejsze prądy…czoło robi się pochmurne.

Nastają burze i opady płaczu.

Zimno, zimniej, lodowato - pozostaje zmienić klimat.

Znowu SAMA. I co dalej?

 

Komentarze  

 
0 #2 _mario 2010-10-15 15:57
Musi uplynac odpowiednio duzo czasu. Tyle czasu, by dwoje ludzi wyleczylo sie z tego, co psulo zwiazek, poznalo troche zycia, odbudowalo swoje wartosci. Odpowiednio duzo czasu, by byc pewnym, ze jest sie na silach wrocic do siebie, bez naciskania "wstecz". Wszystko plynie, nigdy nie bedzie tak jak na poczatku. Trzeba budowac przyszlosc. I jest to mozliwe, nawet po powrocie.
Cytować
 
 
0 #1 Eska 2010-03-10 16:08
"dwa razy się do tej samej rzeki nie wchodzi"- ja bym w moim exbagnie nawet piety nie zanurzyla!
Cytować
 

Dodaj komentarz

Reklama

ZOSTAŃ REDAKTORKĄ

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!

Wystarczy, że się zarejestrujesz.

Bez twoich doświadczeń temu portalowi czegoś będzie brakować...

EX PORADNIK

Skorzystaj z rad innych i przetrwaj najtrudniejsze chwile

Dowiedz się jak być szczęśliwą już dziś!

EX SONDA

Najgorszy powód zerwania?






Wyniki

EX Sonda

Wróci na kolanach po:






Wyniki

EX ZWYCZAJE


  Jak traktuje matkę, będzie traktował mnie? Mam fajnego chłopaka, ale czasem mnie mrozi, jak słyszę jak traktuje swoją mamę.
Nie pomaga jej w niczym, zawsze tłumacz, że „ona to zrobi  [ ... ]



Zawsze przychodził po coś... W poszukiwaniu seksu, słów... To nawet nie było "przyjście", a wtargnięcie Nie potrafił przyjść cicho, niepostrzeżenie, przystanąć obok i po prostu być



Nie cierpiałam jak mówił na mnie MOJA KOBIETA przy kolegach i ogolnie tego jak zgrywał się na człowieka pierwotnego