Jakże to niepokojące - te gry słowne. Uniwersalne gry słowne, wręcz międzyludzkie!
A Tobie się wydaje, że budujesz coś wyjątkowego, że to, co związane z Tobą, to co jest przedłużeniem Ciebie - musi być niepowtarzalne. Nie przykleisz tu żadnej łatki, nie wsadzisz do żadnej z szuflad. Typowy błąd kogoś, kto za bardzo wierzy.
To inni ludzie mówią sobie: już nie jesteś taki jak dawniej, już tak na mnie nie patrzysz, już tak się nie przytulasz, już tak nie kochasz, nie pachniesz, nie rozbierasz i nie całujesz, myślisz: co za żałosny kretyn/kretynka! Usłyszeć coś takiego i nie dać w pysk, nie spakować walizki, nie trzasnąć drzwiami, tylko zwiesić łeb, gryźć się pod poduchą po nocach i analizować, niepokoić, szukać w sobie winy... Syndrom ofiary - takiemu komuś
już nie można pomóc. Niech szuka w sobie winy, a znajdzie ją wielokrotnie, jak długo będzie to miał wmawiane. Ty
jesteś inny, nie musisz się nad tym zastanawiać.No i wiesz co? Usłyszałam to. "Już mnie tak nie przytulasz, jak kiedyś". Pierwsza rysa na szkle. Jak się pogłębi, to grozi pęknięciem.
Hmmm... Zamyślam się... Nie przytulam? Możliwe... chociaż tak dbałam o to, by tak było. Czasem ciężko to wszystko... Bo jest czas karmienia, czas zaskakiwania, jest czas słuchania i zadawania pytań, żeby mógł opowiedzieć co się u niego dzieje, jest czas zamartwiania się, że on taki milczący, jest wspólny śmiech, jest seks i oczywiście... jest ciągłe, ciągłe szukanie winy w sobie. Chyba przytuliłam. Wczoraj, o tej porze. I rano, przed budzikiem.Ta pretensja, która rodzi się z czyjejś niewygody. Czy to fizycznej, czy duchowej. Gdy jednemu jest źle, zaczyna wbijać gwoździe i tak powstaje ta przeklęta rysa. Zabawne, że nie szuka winy w sobie, ale zawsze w tej drugiej osobie. A druga strona nic tylko bije się w piersi i na gwałt szukać sposobów, by to naprawić i by znów mogło być tak cudnie i błogo... Szamotanina i próba dogonienia swego doskonałego wcielenia - zawsze kończy się tragicznie. A zaczyna się od słów. Typowych, powszechnych, zwyczajnych... Że coś nie jest już jak dawniej. A teraz się tłumacz, dlaczego tak jest, dlaczego tak być przestało i napraw to, napraw!!! A po drodze zrób mi herbaty.

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.