Co czujesz gdy tracisz prawdziwą miłość?
Trafiłam na tę stronę przypadkiem. Nie przyzwyczaiłam się „uzewnętrzniać” w Internecie, ale przedwczoraj zerwał ze mną chłopak, z którym byłam na tyle długo, żeby mieć już konkretne plany na przyszłość. Nie wiem co ze sobą zrobić. Nie mówiłam rodzinie, bo nie chcę, żeby święta minęły pod hasłem „współczujemy ci”.
W ogóle nie chce o tym rozmawiać ze znajomymi. Nie chce mi się o tym wszystkim myśleć, co dopiero mówić. Stwierdziłam, że może jak opisze to tutaj to może mi ktoś wytłumaczy co się stało. Byłam z chłopakiem 2 lata. Wiadomo, od pewnego czasu nie było już tak jak na początku- zdarzały się między nami kłótnie, ciche dni. Ale ogólnie nie widziałam większych problemów. A tu nagle po kłótni (ani nie większej, ani nie poważniejszej niż inne), słyszę, że nie jest już ze mną szczęśliwy, że nie ma co tego przedłużać, że właściwie to robi mi przysługę, bo zdążę sobie jeszcze kogoś znaleźć przed 30. Zatkało mnie..Może powinnam go wtedy wyśmiać? Zareagowałam gniewiem.Może trzeba było po prostu porozmawiać? Powiedziałam, że w takim razie nie będę go trzymać, ale właściwie liczyłam, że zadzwoni w ten sam dzień i się pogodzimy. Czekałam na telefon. Nadal czekam. Nie wiem co zrobić. Nie mogę uwierzyć, że to już naprawdę koniec. Nasz związek tak ma się właśnie skonczyć? Po kłótni o byle co?Chce do niego zadzwonić omówić to jeszcze, ale nie wiem czy jest sens? Czy naprawdę był ze mną nieszczęśliwy? Czy mogłam tego nie zauważyć? OK. miałam stresujący okres, dużo na głowie, nie byłam w pełni sobą.. Ale on o tym wszystkim wiedział i wydawało mi się, że rozumie. Czy któraś z was była kiedyś w podobnej sytuacji? Nie wiem czy to co się teraz we mnie dzieje to strach przed byciem samą, czy kocham go i powinnam o niego walczyć. Tylko te słowa „nie jestem z tobą szczęśliwy”. Jest dziwnie. Chce, żeby było jak przedtem. Tęsknie za nim. Jak poznać prawdziwą miłość? Co się wtedy czuje, gdy ją tracisz?

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!
Komentarze
chyba, mimo wszystko, warto walczyć. jeśli byłaś z nim dwa lata i mieliście już plany na przyszłość, to nie można tak łatwo odpuszczać. żeby był chociaż jakiś powód?
tylko nie przesadź w drugą stronę...
powodzenia!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.