Jesteś oszustem
Jesteś oszustem, który cały czas zastanawiał się, jak żyć ze mną bez poświęcania swoich marzeń, bez zbytecznego i nagminnego poświęcania siebie. Jesteś oszustem, który gdzieś na boku obmyślał bogate scenariusze przyszłości, nie licząc się w nich nawet z moim cieniem. Jesteś oszustem, gdyż robiłeś to wszystko, wiedząc, że ja każdą wolną chwilę, każdą cząsteczkę swojego ciała i duszy poświęcałam NAM.Po raz pierwszy zaczęłam drugą osobę wynosić ponad JA, dbać o nią bardziej niż o siebie. I choć zapewniałeś mnie, że ty robisz podobnie, teraz wiem, że z twojej strony były to tylko puste słowa. Za bardzo cenisz swoje marzenia, swój świat i te cudowne wizje, w których sam siebie zachwycasz. Jesteś oszustem, ponieważ okłamywałeś mnie każdego dnia, przy każdym zapewnieniu swej miłości, przy każdym wyciąganiu rąk „po …”: po moje oddanie, moją przyjaźń, wrażliwość i zaangażowanie. I chociaż twe oszustwo odkryłam i bolało jak diabli, to ja wciąż, idiotka jedna, w tym kochaniu ciebie nie osłabłam ani o łzę. A wszystko i tak rozwiązało życie, no bo jak długo można grać szczęśliwego i spełnionego w klatce rozczarowania i braków? Nigdy w miłości nie zadomowi się ten, kto nie oddaje całego siebie. I w ten oto sposób Cię straciłam…. oszuście.

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.