ex anegdoty
Dzień dobry mam taki problem : zerawa z byłym 16.lipca ale on nie może dlaczego to zrobiłam ja zrobiłam to przz jeje wybuch złości czasmi wystarczeł jakś tam drobiazga ja no już był żle a całości te złośc wyżwał się na mnie. jak go żuciałm ża czeły się smsm jak to jestem ta najgorsza że chdziłam z mni na kasy a tak nie było jaki to dom mam pasukudny , jak to jestm brzytak i głupa i wiele . a peżnie zacały się jego "odwirdziny" żucał mi w okna zapaliniczkai opakowania po piwie i papierosach. Bały tym na policjie była też rozprwa ale to nic nie dał . dziś jak szłom do kościło a to było 6 30 był juz pod mion domem pożnie jak wracał z wośp co mnie śledził i się pytałdlaczego ja już ide uczekłam bo się jego boje cał wnerwach jejcham do domu myślać że gdzię po rdzode go spodkam porose o pomoc bo jest już nie jest stanie tak dalej żyć nie chce go widzić . błagam
A Tobie się wydaje, że budujesz coś wyjątkowego, że to, co związane z Tobą, to co jest przedłużeniem Ciebie - musi być niepowtarzalne. Nie przykleisz tu żadnej łatki, nie wsadzisz do żadnej z szuflad. Typowy błąd kogoś, kto za bardzo wierzy.
Byłam w związku z chłopakiem, który od samego początku był "Przejściakiem", tzn. nie miałam zamiaru układać sobie z nim życia, a jedynie ubarwiał mi czas, kiedy czekałam na "prawdziwą miłość". Może to straszne, co teraz piszę, ale każdy przyzna, że lepiej być z kimkolwiek niż samemu...
Więcej artykułów…
Strona 1 z 4

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!