DZIEŃ 12 - Zabawa Zdrada Zazdrość
Pokazałam się na imprezie w nowej fryzurze. Przynajmniej było o czym gadać i z kogo się pośmiać przez pierwsze 2 godziny. Wzięłam Kasię. Była w lepszym nastroju niż ostatnio, właściwie bawiła się lepiej niż ja.
Najpierw był b4 u koleżanki, z tortem i życzeniami. Jubilatka postawiła wódke i każdy musiał wypić jej zdrowie... Parokrotnie!!! Później poszliśmy do klubu.
Tańczyłyśmy z moimi kolegami i było bardzo fajnie. Potem jedno piwo, drugie... I nagle patrzę - Kasi nie ma! Myślałam, że poszła do domu, albo, że płacze w toalecie. Poszłam sprawdzić łazienki. Wracając zobaczyłam, że całuje się z moim HOT kolegą z grupy w kącie!!! Poczułam bolesny ucisk w brzuchu.
Nie wiem co się ze mną dzieję. Powinnam się cieszyć, że Kasi udało się wyjść z depresji po Witoldzie. W końcu o to chodziło. To dlaczego czuję się tak paskudnie. Jak nieczłowiek... Jak coś gorszego od zwierzęcia.
Wyszłam z imprezy i wracając miałam same ciemne myśli. Co to wszystko znaczy? Czy podoba mi się HOT? Mam dużo przystojnych kolegów, ale nigdy tak nie reagowałam. A może po prostu jestem zazdrosna o Kasie? A może zła, że mój misterny plan legł w gruzach.
Postanowiłam poczekać na Kasie i z nią o tym wszystkim porozmawiać. Niestety, nie nocowała w domu:(

Masz prawo do pisania w każdym dziale tego portalu!